Muszyna tenisowo-rowerowa II

termin: 18.08 – 31.08.2007

Galeria zdjęciowa! 

Drugi DeSkowy obóz tenisowo-rowerowy w Muszynie (pierwszy odbył się w dniach 23.06 – 06.07.2007), miał dwa oblicza.
Pierwszy obraz przedstawia grupę obozowiczów w pełni skupionych i poświęconych głównej tematyce naszego wyjazdu, czyli tenisowi. Przez pierwszą część naszego pobytu w Beskidzie Sądeckim wszyscy obozowicze czynnie brali udział we wszystkich zaplanowanych zajęciach.
Tenisiści podzieleni na dwie grupy dwie godziny do południa i dwie po południu spędzali na kortach tenisowych. Treningi grupy o mniejszym stopniu zaawansowania tenisowego polegały na doskonaleniu umiejętności technicznych poszczególnych uderzeń. Szlifowanie takich elementów jak odpowiednia praca nóg przy grze z głębi kortu, zwrócenie uwagi na odpowiedni zamach i akcent przy zakończeniu takich uderzeń jak forhend i bekhend po koźle oraz wyrzut piłki do serwisu miały na celu poprawę skuteczności gry ćwiczących.

Treningi grupy o wyższym poziomie wtajemniczeni sztuki gry w tenisa to przede wszystkim ćwiczenia podtrzymujące jakość i skuteczności gry. Wszyscy obozowicze drugiej grupy to czynni zawodnicy będący cały czas w okresie startowym Sezonu Letniego i wielu z nich startuje jeszcze w Turniejach Tenisowych.

Treningi na korcie przeplatane były innymi bardzo atrakcyjnymi zajęciami: turniej piłki nożnej (w rywalizacji z innymi czterema obozami), w którym drużyna DeSek z kapitanem Grzegorzem Skwiecińskim zajęła II miejsce, treningi ogólnorozwojowe tj. siatkówka, biegi terenowe (ulubione „Schody do nieba”), biegi na orientacje (dwie DeSkowe ekipy zajęły medalowe I i III miejsce), Turniej Miast, bieg nocny, karaoke, dyskoteki, zajęcia z survivalu w skład których wchodziły takie atrakcje jak układanie skrzynek (rekordzistką okazała się Ola Szerejko, która ułożyla 22 „klocki” i zabrakło amunicji, przejście po 5-cio metrowej linie zawiszonej na wysokości 3 metrów. Dodatkową i chyba największą atrakcją okazała się nowość, jaką zaproponował naszym obozowiczom właściciel Ośrodka w Muszynie, okazała się jazda na qadach i zabawa w „wojnę”, czyli paintball. Te ostatnie z wymienionych zajęć zrobiły prawdziwą furorą wśród naszych DeSkowiczów. Na zdjęciach można dodatkowo zobaczyć zjazd tzw. „tyrolską” i niech to posłuży za cały komentarz.

Wracając do tematu głównego naszego wyjazdu. Seria treningów skończyła się sprawdzianem dla wszystkich uczestników w postaci udziału w dwóch turniejach tenisowych, w turnieju gry pojedynczej i gry podwójnej. Tym razem nasi tenisiści zostali podzieleni na grupę starszą i grupę młodszą. W grupie młodszej w Turnieju Tenisowym Gru pojedynczej I miejsce zdobył Hugo Czerniewski, II przypadło Magdzie Żelewskiej a III dla Marty Żelewskiej i Piotr Rudnickiego. W tej samej grupie w Turnieju gry podwójnej (a w zasadzie w turnieju miska) najlepszą parą okazali się Marta Żelewska i Piotr Rudnicki, II miejsce zajęli Ewa Szczęsna i Hugo Czerniewski a III miejsce dla Martyny Tołoczko z Jakubem Radziewiczem i dla pary Magda Żelewska z Witkiem Dubusem. Turniej Tenisowy gry pojedynczej grupy starszej podzielony był na rywalizację dziewcząt i chłopców a turniej gry podwójnej potraktowaliśmy koedukacyjnie. Wśród dziewcząt najlepszą okazała się Ola Szerejko. II miejsce przypadło Izabeli Jaczewskiej a III dla Oli Borzęckiej i Marty Denys. W Turnieju chłopców najlepszy był nasz gość ze Skarżyska Karol Pietrasiak, który w finale gładko pokonał DeSkowicza Macieja Sypniewskiego. III miejsce zdobyli Jakub Kawalec i Monika Rudnicka, która jako jedyna dziewczyna rywalizowała na równi z chłopcami. W koedukacyjnym turnieju gry podwójnej zwycięstwo przypadło parze wielce nie koedukacyjnej Wodzikowi Kicińskiemu z Maciejem Sypniewski, którzy w finale pokonali Olę Szerejko i Karola Pietrasiaka. Pary, które dotarły do półfinałów i zdobyły III miejsca to Magda Kotulska w parze z Jakubem Kawalcem i Jakub Gulbinowicz z Michałem Staszewskim.

Zaangażowania i woli walki było bardzo dużo, co w znacznym stopniu podniosło poziom rywalizacji na poszczególnych turniejach. Wszystkim serdecznie gratuluję i życzę sukcesów zarówno na korcie jak i poza nim.


PS.

Drugi obraz przedstawia grupę mniej liczną około 4 osób uprawiających zupełnie inna dyscyplinę sportu niż tę, którą mieliśmy w tytule naszego obozu i tej grupie proponuję zupełnie inne wyjazdy, ponieważ z Deskami najprawdopodobniej więcej wakacji nie spędzą…