Łeba (26.06-08.07.2010)

Ledwo zabrzmiał ostatni szkolny dzwonek, uczniowie podziwiali czerwone paski (nie wszyscy na świadectwie), a już DeSkowicze – w rekordowej liczbie 52 uczestników – rozpoczęli obozowanie w Łebie. Po przydługiej podróży autokarem (ach te korki) rozlokowaliśmy się w gościnnym pensjonacie Nord, który przywitał nas kolacją. Po kolacji to my przywitaliśmy się z morzem na pierwszym krajoznawczym spacerze.

 Bez grafikiGaleria zdjęciowa

Od następnego ranka już nie było tak lekko – rozruch poranny, po śniadaniu 3 godziny tenisa / treningu ogólnego, po obiedzie kolejna trzygodzinna dawka sportu, po kolacji kolejna... Niektórym i to nie wystarczało – dla najbardziej wytrwałych karda (w składzie: Czarek, Seba, Michor, Bartek i Dominika) przygotowywała dodatkowe ściśle specjalistyczne ćwiczenia.

Oprócz tego były również miłe chwile – świętowanie urodzin trójki obozowiczów – Kingi Chorąży, Asi Rymarowicz i Michała Piechocińskiego. Obchody były huczne – z piętrowym tortem i innymi używkami – takimi jak Coca Cola czy chipsy (na co dzień objętymi ścisłą prohibicją). Nie zabrakło oczywiście gromkiego „sto lat” i zabawy do białego rana, no prawie...

Pamiętać trzeba, że koniec czerwca i początek lipca stały pod znakiem finałów Mistrzostw Świata w piłce kopanej. Emocje sięgały zenitu – gromkie okrzyki kibiców (niekoniecznie sportowych) niosły się po całej Łebie.

Wspaniała pogoda pozwoliła na kilkukrotne plażowanie i dłuuuuuugą (ok. 13 km na piechotę) wycieczkę na ruchome wydmy – zakończoną spontaniczną kąpielą w odzieży niekoniecznie pływackiej na jednej z najpiękniejszych polskich plaż.

Przechodząc do rzeczy: obozowicze w drodze losowanie zostali podzieleni na 7 drużyn talentiadowych o swojsko brzmiących nazwach - „Atomowe Serwisy”, „Pocahontas”, „Złote Kalesony”, „Wklęsłe Klaty”, „Białe Wilki”, „Sieroty z Malibu” i „Czerwone Koty”. Rywalizację rozpoczęło przeciąganie liny, a zakończyła tzw. Pszczółka. Po 16 konkurencjach i skrupulatnym przeliczeniu wyników – ostatecznie triumfowały „Złote Kalesony” (w składzie: Monika Chojnicka, Basia Koch, Witek Fuchs, Filip Ohman, Julka Pałejko, Gaba Nycz i Franek Kapliński), wyprzedzając „Pocahontas” i „Czerwone Koty”.


Co się zaś tyczy rywalizacji tenisowej – rozegranych zostało aż 5 turniejów. Początkujący tenisiści próbowali swoich sił w tenisowym wieloboju, w którym bezkonkurencyjny okazał się Dymitr Ignatiuk. Bardziej zaawansowani rozgrywali mecze w rywalizacji grupowej. Z tej fazy rozgrywek wyłoniono ćwierćfinalistów, którzy następnie systemem pucharowym zawzięcie walczyli o najwyższe trofea. Najlepszymi w poszczególnych turniejach okazali się:

Turniej I:

1. Zuzia Pałejko
2. Paweł Tarasiuk
3. Maja Biskupska
3. Ola Markitan


Turniej II:

1. Michał Ludwiczak
2. Mikołaj Lewandowski
3. Julka Jędrzejczak
3. Gabrysia Nycz


Turniej III:

1. Patryk Kozłowski
2. Monika Chojnicka
3. Oliwia Mendel
3. Ricord Rivinoja - Lejnonen


Turniej IV:

1. Mateusz Ochocki
2. Maciek Beresewicz
3. Lila Araucz
3. Antek Studziński

Nagrodzono również dwoje uczestników, którzy byli najwszechstronniejszymi (w sensie sportowym) obozowiczami – Monikę Chojnicką i Maćka Beresewicza.

Tym miłym akcentem zakończyliśmy bardzo liczny i bardzo słoneczny obóz w Łebie.